• Wpisów:23
  • Średnio co: 84 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 22:07
  • Licznik odwiedzin:2 511 / 2031 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

...

Do osób którym podoba się mój blog, ble ble ble ; >

Oświadczam iż wracam na starego, z nim mam jakoś wiecej wspomnień i lepiej mi się go prowadziło ^^

http://my.sweet.world.pinger.pl/
 

 

O boże, boże, boże *__*
Najlepsza książka jaką przeczytałam, mam nadzieję, że film również będzie taki fajny ^^ *We wtorek ide na to do kina* . A wy czytaliście ? Podobała wam się ?

*Jak święta?*
Moje nawet dobrze ^^ Wczoraj byłam na noc u kuzyna ; ] . Ogólnie była cała rodzina i oglądaliśmy zdjęcia z 18 kuzyna ... tak mój zgon musiał zostać uwieczniony ;x
Pogoda mnie trochę załamuje -.-" . Jutro chyba na snowboard sobie pojadę, zobaczy się jeszcze jak to będzie ; ]

Trochę długo nie pisałam, wiem . Ale musiałam sobie poukładać kilka spraw i zapomniałam o blogu, nadrobie ;d

*Strasznie spodobała mi się ta piosenka z intruza*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Więc chciałam wam się pochwalić.
*Zaliczyłam pierwszy semestr z fizyki!* Olelelele ! ; > .
Jestem szczęśliwa, oo tak ! ; ]

Jutro jeszcze szkoła i można powiedzieć, że już wolne ^^
W czwartek dzień wagarowicza.
Piątek wycieczka do Krakowa.
Następny tydzień rekolekcje *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Znowu długo nie pisałam -.-
Po wyjeździe do Hiszpanii mam strasznie dużo zaległości, ehh ;x .
Jutro mam poprawę pierwszego semestru z fizyki.
Kartkówkę z matmy.
Sprawdzian z spedycji.
Zaległą kartkówkę z rosyjskiego.
Poprawę sprawdzianu z chemii.
Cudownie po prostu -.-" .

Na szczęście tylko jutro taki zapierdol, a reszta dnii już w sumie lajtowa. Tylko takie tam pojedyńcze sprawdziany ; ]

W czwartek *dzień wagarowicza* . Idziecie do szkoły ? Ja raczej nie [jak mama się zgodzi]. Idziemy z przyjaciółkami na dyskotekę za dnia, z okazji tego cudownego dnia ;d .

Piątek też wolny, bo wycieczka do Krakowa na lotnisko *.* Jakieś warsztaty czy co to, tam ma być ;]
____________________
Podoba mi się, a wam ? ; ]
  • awatar Joł zią ♥ !: @gość: Serio ? ;o . Myślałam, że post jest tylko w święta. [ Zbytnio się nie orientuje w tym i tego nie obchodzę xd ]
  • awatar Gość: na dyskoteke? post jest przecież -.-
  • awatar Joł zią ♥ !: @nieogarnieszkotku: A mnie się koszula właśnie najbardziej podoba ;d . Ouu ... u nas w szkole takich fajnych rzeczy nie ma ;c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

No więc wróciłam ^^ .
*Pierwsza rzecz o której pomyślałam jak wysiadłam z samolotu?*
Jak tu jest kurewsko zimno, grr xd . A narzekałam na Hiszpanie, że zimno, a się okazało, że o wiele wiele cieplej ^^
Tam akurat nie trafiłam na zbyt piękną pogodą, chociaż przez 3 dni było chyba 25 stopni, a tak to po 15 - 20, ale padało ;c

Ogólnie było zajebiście, tak się z tymi Hiszpanami zżyłam, że przez całą podróż płakałam ; c . Jak pomyślę, że prawdopodobnie już ich nigdy w życiu nie zobaczę, to płakać mi się chce ...

*Jedzenie*
Było okropne. Jakieś ośmiornice, krewetki, usta świni, paella .. blee. Kilka razy było coś dobrego tylko ^^

*Kultura*
Zupełnie inna. Najbardziej widoczne jest to, że im się na nic nie śpieszy, mają na wszystko czas. Mamy zbiórkę na 10, a połowa przychodzi na 12. I u nich to jest normalne + Zero organizacji ;x

*Prawdą jest też to, że Hiszpanie są strasznie nachalni*
Jeden jak się do mnie doczepił, to masakra. Mówiłam mu w 3 językach, żeby się odczepił i nic -.- .

Codziennie siedzieliśmy w barze, albo na jakieś imprezy chodziliśmy. No tak ... Hiszpania ^^ . Ale jednak bez przesady, żeby dzień w dzień, przez 2 tygodnie się bawić ; ]

*I trochę zdjęć*
  • awatar transfuzjon: NARESZCIE WRÓCIŁAŚ. ; * a ja dopiero dziś wchodzę, bo miały być dwa tygodnie. masz świetne włosy. polacy w zasadzie też mało co zorganizowani. współczuje jedzenia, niecierpię owoców morza. : d
  • awatar Joł zią ♥ !: @Yo Soy Tu Esperanza. ♥: Dziękuje :D
  • awatar Valar Morghulis.: jejku, ale śliczne zdjęcia! genialna bluzka <33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 

No więc jutro lecę do Hiszpanii jak wiecie ♥ . Ajj, nie mogę się doczekać ! Wczoraj napisała do mnie ta dziewczyna u której będę. Taka zwariowana i ogólnie wydaje się być fajna xd . Tylko, że jest lesbijką. Osobiście nic do nich nie mam dopóki nie zacznie się do mnie przystawiać, albo coś ^^ .

Wczoraj byłam na urodzinach u kuzyna. I zaliczyłam największy przypał w moim życiu -.- . Na początku nie piłam, bo cała rodzina była, ale jak koledzy zaczeli mi nalewać to tak samo jakoś wyszło. Pod koniec wymiotowałam w kiblu, a mama z ciocią mi włosy trzymały, nieźle ... dziwie się, że mama nie krzyczała, że piłam, uff ; > . Na szczęście nie tylko ja odpadłam, więc nie było najgorzej xd

A teraz spadam się pakować, bo jeszcze nawet nie zaczęłam -.-" . Jakoś mi się nie chce dupy ruszyć.
*Ahh no i oznajmiam, że niestety muszę zawiesić blog do 8 marca. Będę za wami tęsknić ; **
  • awatar Gość: Witam :) W wolnej chwili zapraszam do siebie - wyprzedaż szafy :D
  • awatar ..Inna Niż Wszyscy..: Udanej zabawy i trochę ostrożnie z koleżanką xdd Ja też będę tęskniła ; ))
  • awatar bez znieczulenia .: ale masz lajtową mamę ! ; dd impra widzę że db była! a więc udanego wyjazdu ! ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 

No więc wczorajszy dzień totalnie na plus ! Dawno się tak nie wybawiłam ;d . Byliśmy pojeździć na desce [ mój pierwszy raz to był ] . Wywaliłam się chyba z milion razy i mam pełno siniaków na nogach, ale było warto ; > . Zgubiłam buty w śniegu ... znalazłam je chyba po 5 minutach -.-" .

Później poszliśmy pić, a kolega jarał. Wkręciło mu się, że jakieś wilki widzi i że go gonią, niezła beka, hahah ; d .

Kolega się na mnie obraził, bo mu powiedziałam, że go nie lubie i że jest wieśniakiem ... tak przez przypadek. I co do niego później coś mówiłam, to on, że go przecież nie lubię ^^ .

Byliśmy u niego w domu, zrobił nam herbatę, huhuhu ; > . Później koleżanka u mnie nocowała. Poszliśmy spać chyba o 4 rano, a wstaliśmy o 8, bo sąsiedzi remont robią -.-" .

Dzisiaj urodzinkowo ; > . *A wy jakie macie plany?*

*Ale mi się to wkręciło*
  • awatar ..Inna Niż Wszyscy..: Ojojojojj. U mnie natomiast sąsiadka rozkręca się w weekendy o 7 rano -.- Wariatka jakaś xdd
  • awatar Nika.483: U mnie też sąsiedzi wiercą, tylko ze około 23 xD
  • awatar ` maybe .<3: łiiii jazda na desce to jest coś ! ;D ahh ! <3 Próbuuuj dalej ! Jazda bez wywalenia się to nie jazdaa xDD haha *.* piosenkaaaaa !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

No więc nastał upragniony weekend ;d . *Macie jakieś plany?* Ja dzisiaj jadę rano na zakupy bo torebkę, portfel i coś tam jeszcze ^^ Może jakąś koszulę ; > . Później z przyjaciółką jedziemy do kolegi z gimnazjum. Jejj, nie widziałam go chyba od września, bo przeprowadził się do innego miasta ;c . Ale jutro się wszystko nadrobi ... .

W sobotę idę na osiemnastkę, więc muszę się wyspać, żeby wytrzymać całą noc. Już się normalnie doczekać nie umiem ; ].

W niedziele jeszcze jakieś zakupy i pakowanie sie. Pierwszy raz w życiu nie mogę doczekać się poniedziałku ;o .

*3 dnii i witaj Hiszpanio!*
________________
Taki skromny zestaw, ale podoba mi się ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Gdy próbowałam przepchać się przez uczniów nikt mnie z początku nie poznawał do czasu, aż pewna dziewczyna nie krzyknęła:
- To Victoria Bieber. – Zrobiło się kółeczko wokół mnie, poczułam się głupio, bo miałam szczerą nadzieję, że nie będą mnie brali za kogoś sławnego. Bo kim ja właściwie jestem? Oprócz córką Cloe i Justina to kompletnie nikim. Prychnęłam cicho i spojrzałam na podekscytowane twarze.
- Człowieka nie widzieliście? – Warknęłam, ale nie wystarczająco głośno aby się odsunęli ode mnie.
- Mogę zrobić z tobą zdjęcie?
- Nie jesteśmy w zoo … zdjęcia zakazane – Powiedziałam głośno i odsunęłam ludzi obiema dłońmi, aby zrobili mi przejście. Podziałało, przede mną zrobiła się szczelina, która prowadziła prosto do ogłoszeń. Przyłożyłam palec do białej kartki i szukałam swojego nazwiska na liście pierwszaków. 1a, Też mi coś, sala 14B, ciekawe gdzie to jest, mruczałam sama do siebie.
- Cześć. – Walnęłam się w czoło z otwartej dłoni, po prostu świetnie … ile osób jeszcze mnie zaczepi zanim dojdę do swojej klasy? – Oj … musiało boleć.
- Nie za bardzo. Co chcesz? Zdjęcia, autograf czy kosmyk włosów?
- Słucham? Aaa … myślałaś że jestem … nie nie, nie jestem twoją fanką. Fakt lubię twojego tatę jako piosenkarza, ale nie jestem taka jak inni.
- Żartujesz. – Powiedziałam odwracając się w jej stronę. Była to blondynka nieco wyższa niż ja, brązowe oczy i naturalną twarz bez żadnych pudrów, styl ubierania się dosyć podobny do mojego, może nie z tych droższych sklepów ale na pewno wiedziała co jest dobre. – Jestem Victoria.
- Katy, miło Cię poznać.
- Nawet nie wiesz jak ja się cieszę. W tej szkole wszyscy biorą mnie za bóg wie kogo. - Obie się zaśmiałyśmy i wolnym krokiem udałyśmy się pod salę lekcyjną. – To jesteśmy w jednej klasie tak? 1a?
- Zgadza się, mieszkasz w internacie? Bo o ile mi wiadomo masz dom w Statford.
- Tak, rodzice nie chcieli mnie zostawiać samej więc ulżyłam im wyprowadzając się. Widzisz ojciec ma wielkie turne, mama będzie z nim jeździła i przy okazji pracowała dla jakiejś firmy modelingowej
- I nie wściekasz się na nich?
- Z początku tak było, ale pomyślałam że tak będzie lepiej. – Właśnie byłyśmy pod salą 14B, uczniowie już dawno weszli do środka i słychać było donośny głos wychowawcy. – Ty pierwsza.
- Oj nie peniaj. – Otworzyła szeroko drzwi i weszła do środka, ja tuż za nią. – Dzień dobry. – Powiedziała wesoło i zgięła lekko kolana.
- Młoda damo musisz wiedzieć, że nie toleruję spóźnień. – Odezwał się nie kryjąc wściekłości.
- To się już nie powtórzy prze pana.
- Mówcie mi panie profesorze, kogo ze sobą przyprowadziłaś panno.
- Longe, Katy Longe. A to jest Victoria Bieber. – Wypchnęła mnie przed siebie, wszyscy na mnie spojrzeli i automatycznie się wyprostowali. Dziewczyny zaczęły coś szeptać między sobą, a chłopacy szeroko się uśmiechali.
- Dzień dobry.
- Witam, witam … usiądźcie z przodu chcę was mieć na oku. David, Ron przenieście się do tyłu. – Jeden z nich odsunął przede mną krzesło i uśmiechnął się od ucha do ucha.
- Dzięki. – Szepnęłam do niego i obdarowałam go tym samym miłym gestem.
- Jeszcze jedna sprawa, na moich zajęciach się NIE ROZMAWIA! – Uderzył długim wskaźnikiem do map o swoje biurko. – A więc jeszcze raz nazywam się profesor Pattex i uczę geografii. Regulamin moich zajęć wisi na tablicy ogłoszeń. – Pokazał na ścianę po swojej prawej stronie. – Jak są jakieś pytania to podnosicie rękę do góry, nikt nie odzywa się nie proszony zrozumiano? – Zrobił kilka okrążeń wzrokiem po klasie i zasiadł do biurka.
Reszta wprowadzenia długo nie trwała i nim się obejrzeliśmy odesłano nas do swoich pokoi. Wyszłam jako ostatnia razem z Katy, i od razu wzięłyśmy się za rozmowę. Usiadłyśmy koło fontanny przed internatem z zamiarem poznania się jeszcze bliżej. Jest naprawdę miłą osobą i nie wydaje się, aby udawała. A co najważniejsze jest rozgadana i pełna energii jak ja, takich właśnie ludzi lubię.
- Cześć Victorio.
- Hej … eee … jak ty się w ogóle nazywasz? – Był to ten sam chłopak, który zagadał mnie na apelu i jakoś nie specjalnie mi się to spodobało.
- Jimi, może byśmy się gdzieś razem przeszli? – Przyznam jest przystojny, ale gdybym miała się z nim spotykać to wolałabym utopić się w budyniu czekoladowym (którego szczerze nienawidzę).
- A nie widzisz, że jestem teraz zajęta?!
- Twoja koleżanka może iść z nami. – Pokazał grupkę swoich znajomych, spojrzałam na swoją nowa znajomą i w tym samym momencie się skrzywiłyśmy.
- Nie dzięki. – Powiedziałyśmy równo i zachichotałyśmy, po czym ciągle się śmiejąc weszłyśmy do akademika.
- W jakim pokoju mieszkasz?
- 300, a ty?
- 303 – Odpowiedziałam ucieszona, że będzie miała pokój blisko mnie.
- Jaka jest twoja współlokatorka?
- Mieszkam sama.
- Coooo?? Ale jak to?
- Normalnie, moi rodzice czuli się winni wyrzucając mnie z domu, więc załatwili mi oddzielny pokój abym miała trochę prywatności.
- Zazdroszczę Ci, mi się trafiła jakaś wytapetowana lalka. Połowa pokoju już jest różowa, nawet chciała te śmierdzące kadzidełka odpalać ale wywaliłam je przez okno i zagroziłam, że jak będzie tutaj pachniało za słodko to codziennie będą jej znikać z szafy kolejny ubrania. – Zaśmiałyśmy się obie i w tym momencie doszłyśmy do jej drzwi. – Widzimy się później?
- Jasne, przyjdź do mnie. – Zaproponowałam, przytuliła mnie po przyjacielsku po czym zniknęła i zostałam sama. Ruszyłam w swoim kierunku, a gdy szukałam kluczy od drzwi usłyszałam męskie śmiechy … dziwne chłopacy mieszkają na tym samym piętrze co dziewczyny?
_________________
Trochę taki dłuższy, ale mam nadzieję, że się nie zanudziliście.
*Leciał ktoś z was samolotem?* Bo będę lecieć pierwszy raz i mam kilka pytań odnośnie odprawy i wgl ;]
  • awatar rozjebana97: jest świetne! czekam na dalej i dodaje do obserwowanych! :D
  • awatar anonimowe_imie: hmm, fajny rodział , niestety nie leciałam :( A Ty sie nie martw jak się leci, tylko jak tam będzie , a będzie pewnie zajebiście ;D
  • awatar bez znieczulenia .: jak ja już lubię to opowiadanie!; d moim zdaniem jest świetne! Osobiście nie leciałam ,więc nie wiem jak to jest ,ale słyszałam że pierwszy raz to najbardziej czadersko! ; d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Wtorek ... od tych ferii mylą mi się dni tygodnia ^^ .
Dzisiaj był u mnie dziadek -.-" . Nie widziałam go 5 lat i nagle mu się przypomniało, że wnuczkę ma, też mi coś. Jak się nie odzywał tyle czasu to niech dalej się nie odzywa, a nie ; / . Nie lubię takich ludzi.

Ostatnio przegrałam zakład ;/ . Założyłam się z kolegą, że nie przewiezie mnie na barana na łyżwach, ale jednak mu się udało ;o . Jutro, albo dzisiaj może wstawię filmik, bo koleżanka nagrała ^^ . Ehh, a już myślałam, że striptiz wygram, a tu nici. A jaką ma nagrodę? No właśnie myśli ciągle, aż strach się bać, bo chłopak strasznie zboczony jest ; ) .

*Plany na jutro?* Rano jadę na targ kupić sobie leginsy, ostatnio strasznie sie nimi jaram i musze takie mieć ! ;]. Później na mecz hokeja, bo koledzy znowu grają, a wieczorem łyżwing *.*

*Strasznie mi się one podobają, a wam?*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Zostałam otagowana przez : http://infinitesmilee.pinger.pl/

*Pytania jakie zadano mi

*1. Jaka jest twoja ulubiona pora roku ?*
Zdecydowanie Lato ! ;d . Wakacje, ciepło i ogólnie można robić dużo ciekawych rzeczy ^^ . Jeszcze lubię wiosne, moment jak wszystko kwitnie. Taki ładny zapach ;]
*2. Czego nie możesz się doczekać ?*
W obecnej chwili nie mogę się doczekać 25 lutego. Wiem, mam wtedy koniec ferii, ale wyjeżdżam do Hiszpanii. Kraj który od dziecka zawsze chciałam zobaczyć ; )
*3. Bez czego nie potrafiłabyś żyć ?*
Bez przyjaciół, rodziny ; ) . A jeżeli chodzi o rzecz to chyba telefon [ chociaż przeżyłabym bez niego, ale jestem strasznie uzależniona ].
*4. Film godny polecenia ?*
Trzy metry nad niebem, Tylko ciebie chce, Spadaj tato, Ostatnia piosenka, Nostalgia Anioła, Dziewczyny z drużyny [ wszystkie części ].
*5. Książka godna polecenia ?*
Ostatnia Piosenka, Intruz, Saga zmierzch, Saga szeptem, Nostalgia anioła.
*6. Jakim cytat zapadł ci w pamięci ?*
''Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą''
*7. Ulubiony owoc ?*
Ogólnie lubie prawie wszystkie owoce. Truskawki, Kiwi, Czereśnie.
*8. Czym zajmujesz się w wolnym czasie ?*
Spotykam się z przyjaciółmi, komputer, telewizor, treningi ; ]
*9. Twoje hobby ?*
Jazda konna, taniec ♥
*10. Czego brakuje ci do pełnego szczęścia ?*
Jakoś nie odczuwam bycia nieszczęśliwą osobą, czasami mam takie chwile, kiedy brakuje mi osoby, którą bym kochała i ona mnie ;]

*Otagowani przeze mnie
1. http://ewelciiiaaa.pinger.pl/
2. http://waletoupadambolesnie.pinger.pl/
3. http://a.smerfetka.pinger.pl/
4. http://darencjo16.pinger.pl/
5. http://najaranawspomnienami.pinger.pl/

*Pytania ode mnie
1. Jesteś z reguły miłą osobą, czy raczej zadziorną?‎
2. Na co czekasz w życiu?
3. Twoje najlepsze i najgorsze wspomnienie?
4. Oglądasz jakieś seriale? Jak tak to jakie?
5. Jakie masz plany na przyszłość?
6. Zwracasz uwagę na charakter czy wygląd?
7. Ulubiony sport?
8. Cenisz w sobie prywatność?
9. Co lubisz robić w wolnym czasie?
10. Ulubione zwierze?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Gdy pożegnałam się z rodzicami na dziedzińcu ogarnęła mnie lekka panika. Wszyscy się na mnie patrzyli z zazdrością, współczuciem jak i z nienawiścią. Nigdy nie przejmowałam się opiniami innych, ale teraz czułam się zupełnie bezsilna … Taka samotna. Wzięłam głęboki wdech i wyprostowałam się pokazując tym samym, że jestem pewna siebie, brodę wyciągnęłam przed siebie i skierowałam się z powrotem do swojego pokoju gdzie zamierzałam się zamknąć i nie wychodzić przez cały rok, ale to byłoby bezsensu, żyć w zamknięciu? Przecież tak się nie da, a za godzinę ma zacząć się apel z okazji rozpoczęcia roku szkolnego … po prostu świetnie.
Przebrałam się w białą bluzkę z kołnierzykiem, czarną mini spódniczkę z falbanami i buty na obcasie. Poprawiłam delikatnie makijaż i popsikałam się perfumami z kolekcji mojej mamy. Zabrałam z komody małą torebkę i przewiesiłam ją przez ramię wkładając do niej klucze, portfel, błyszczyk i oczywiście telefon. Założyłam na uszy kolczyki, a palce przyozdobiłam pierścionkami. Jeszcze dwa głębokie wdechy i byłam gotowa iść do szkoły … normalnie tak mam daleko że chyba się spocę ze zmęczenia, wystarczy przejść przez dziedziniec i wejść do drugiego oddzielnego budynku.

Weszłam do wielkiej halli i usiadłam na samym końcu marząc, aby nikt nie zainteresował się moją osobą. Przeczesałam włosy palcami chcąc zakryć swoją twarz, aby nikt mnie nie rozpoznał jako „Córka Bieberów” i ukradkiem zerkałam na uczniów którzy zajmowali wolne siedzenia. Wokół panował straszny hałas.. W pierwszych rzędach siedzieli prymusi z grobowymi minami, nieco za nimi przeciętniacy, a dalej panienki z tapetami na twarzy i przesadnymi ciuchami. Przecież im tyłki widać jak wstają i siadają z powrotem. Dalej siedzieli chłopacy z drużyny … piłkarzyki, koszykarze, pływacy. Jeszcze dalej, ale bliżej mnie, osoby które mają na wszystko wyjebane, a rząd przede mną … można powiedzieć, że to była śmietanka towarzyska, każdy kto się do nich odezwał został mrożony wzrokiem i od razu odsyłany na przednie siedzenia. Coś mi się wydaje, że usiałam w nieodpowiednim miejscu.
- Ej maleńka, pokaż się. – Zaczęłam przeklinać w myślach, ale nie dałam tego po sobie poznać. Odgarnęłam włosy do tyłu i uśmiechnęłam się delikatnie robiąc pytającą minę. – Niezła jesteś. - Zmierzył mnie wzrokiem i oblizał swoje wargi. Brzydki to on nie był, ale zdecydowanie zbyt pewny siebie. Miał ciemne włosy postawione na żel, delikatne rysy twarzy i zielone oczy, które wyglądały jakby myślał o czymś zbereźnym. Ubierał się jak ... w sumie nie wiem jak to określić, błękitna koszula z kilkoma odpiętymi guzikami i krawatem byle jak zawiązanym, ciemne jeansy i sportowe buty z podwójnymi językami.
- Ja niestety nie mogę tego powiedzieć o tobie. – Powiedziałam melodyjnym głosem i zarzuciłam nogę na nogę. Jego koledzy wydali ciche „uuuuu” i czekali na dalszy ciąg wydarzeń.
- Chyba nie wiesz kim ja jestem w tej szkole.
- Jakoś nie specjalnie mnie to interesuje.
- Jesteś pewna? – Zmarszczyłam lekko czoło, o co mu właściwie chodzi? – Jak ty się w ogóle nazywasz?
- To ty mnie nie znasz? – Powiedziałam tym samym tonem co on, lekko się z nim drażniąc. – Jestem Victoria, mówi Ci to coś? – Otworzył szeroko oczy i zmierzył mnie od góry do dołu i na odwrót. Prychnęłam pod nosem i nachyliłam się, aby zbliżyć się do jego osoby. – Masz mi coś jeszcze do powiedzenia?
- Taaa … może chciałabyś z nami usiąść? – Zapytał się drapiąc po karku, drugą dłonią zwalił swojego kumpla z miejsca po swojej prawej stronie i poklepał miejsce zachęcająco.
- Przepraszam, ale wygodnie jest mi tutaj gdzie siedzę.
- A pozwolisz, że ja usiądę koło ciebie? – Wzruszyłam ramionami i w tym samym czasie na środek sceny wyszedł dyrektor witając wszystkich po przerwie wakacyjnej. Zapoznał nas z organizowanymi zajęciami pozalekcyjnymi, przydzielił wychowawców do klas pierwszych.
______________
Poniedziałek, jak poniedziałek ^^ . Wstałam chyba o 12, później pojechałam do koleżanki z klasy i siedziałam u niej cały dzień ^^ . Miałam dodać osobą notkę z 'dnia', ale nic takiego się nie działo i nie miałabym o czym napisać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 

No i nastał dzień w którym opuszczam rodzinne miasto Starford na rzecz nowego miejsca mojej edukacji. Pierwsza klasa w szkole wyższej, dużo nowych twarzy, sporo dziewczyn z którymi będę się pewnie kłóciła i pełno przystojniaków ze starszych klas. Uśmiechnęłam się pod nosem i odwróciłam wzrok w kierunku szyby, wszystko migało mi błyskawicznie jakbym przełączała kanały telewizyjne z niewiarygodną prędkością, ale gdy minęliśmy mury mojej szkoły czas jakby stanął w miejscu. Wszędzie było pełno dzieciaków z walizkami wchodzącymi do internatu, żegnających się rodziców ze swoimi pociechami i nauczycieli którzy kierowali ruchem.
- Gotowa? – Spytał tata otwierając przede mną drzwi, nogi mi się zatrzęsły, ale utrzymałam równowagę i powoli doszłam do bagażnika. Mama pomogła mi wyjąć walizki które ciągnęłam za sobą, a ona sama wzięła jeden z kartonów, reszta została dla taty. Zaprowadzili mnie do wielkiego wejścia gdzie roiło się od młodzieży i skręcając w jeden z korytarzy weszliśmy do windy, która udała się na drugie, ale nie ostatnie piętro. – W kieszeni mam twoje klucze, jak możesz to wyjmij je. – Przeczesałam jego bluzę i wydobyłam z niej to o co poprosił.
- To tutaj? – Zapytałam wskazując na ciemno bordowe drzwi.
- Tak. – Niepewnie przekręciłam kluczyk w zamku i z zamkniętymi oczami weszłam do środka.
– Księżniczko, otworzysz oczy czy nie? – Usłyszałam lekki chichot. Rozchyliłam swoje powieki i rozejrzałam się dookoła. Pokój był ze cztery razy mniejszy od mojej sypialni w Statford, a kolory … przecież tutaj nie ma żadnych kolorów, same berze i odcienie szarości. Skrzywiłam się lekko i usiadłam na łóżku, które się rozkłada, aby mogła jeszcze jedna osoba tutaj spać. – Wiem że jest mało miejsca, ale wyobraź sobie że pozostali mieszkają parami w takich warunkach przez cały rok, a ty masz miejsce tylko dla siebie.
- Chyba żartujesz, przecież ja tutaj nie zmieszczę swoich rzeczy. – Poskarżyłam się i ponownie powędrowałam wzrokiem po otoczeniu. Łóżko koło okna, biurko koło szafy, komoda z plazmą koło drugich drzwi… chwileczkę… - Plazma?
- Pomyślałem, że możesz się nudzić tak sama mieszkając więc skombinowałem trochę sprzętu.
- Przyznaj … nie chcesz żebym się z kimś spotykała. – Mama zachichotała, a tata wzruszył tylko ramionami odkładając kartony na ziemię. Swoją drogą nie wiem czemu ciągle z nimi stał.
- Nie chcę żebyś zawracała sobie głowę chłopakami jak masz inne priorytety wobec siebie.
- Chodzi ci o świetne stopnie?
- Między innymi. Cloe … dajemy jej to teraz? – Zapytał się mamy, która przytaknęła i zaczęła grzebać w swojej torebce
- Tylko nie przesadzaj z wydatkami … Masz tutaj kwotę, która powinna Ci wystarczyć na cały rok, nie licząc oczywiście ferii zimowych, wiosennych i innych przerw.
- Karta kredytowa? – Krzyknęłam i zaczęłam podskakiwać w miejscu z wyciągniętymi rękoma, skarcili mnie wzrokiem i spojrzeli na siebie jakby mieli wątpliwości. – Obiecuję że będę mądrze korzystała z niej … Mogę już ją dostać?
- Proszę. – Dała mi kawałek srebrnego plastiku. Chwyciłam go za dwa rogi i przyjrzałam się mu uważnie.
- Moja pierwsza karta kredytowa… od dziś jestem kobietą. – Zaśmiałam się cicho po czym przytuliłam się do rodziców. – Dziękuję.
- Ja pójdę do sekretariatu i odbiorę za ciebie wszystkie rzeczy, a ty z mamą ogarnijcie trochę ten pokój.
- Tak jest szefie. – Powiedziałyśmy równo.
Mama zaczęła układać moje ubrania w szafie kolorystycznie, a ja ustawiłam zdjęcia w ramkach na szafkach. W łazience (którą miałam tylko do swojej dyspozycji) zostawiłam wszystkie kosmetyki, środki higieniczne i ręczniki.
- Viktorio, gdzie ty masz zamiar pomieścić te wszystkie torebki? Ledwo poukładałam twoje buty…
- Jest jeszcze komoda, a obok wieszak. – Przypomniałam jej i zabrałam się za segregowanie. Plecak pozostawiłam pod biurkiem, a czarną torbę z myszką miki zawiesiłam na krześle.
________________
Takie tam pierwsze nudne rozdziały ^^ Ale obiecuję, że za niedługo sie rozkręci ; ] .
*Jak wam minął weekend?*
Ja wczoraj byłam na koncercie Julii, było zajebiście ! Spotkałam dużo starych znajomych i byłego chłopaka, który mnie totalnie nie poznał ;x . Nocowała też u mnie wczoraj koleżanka. Siedziałyśmy na chatruletce i gadaliśmy z jakimś Turkiem, huhuhu ^^ . Później na polskiej ruletce ... i stwierdziłam, że Polacy są STRASZNIE zboczeni xd
  • awatar anonimowe_imie: no bo wiesz to Polska, więc są ludzie zboczeni ;) życie + no fajne opowiadanie i jestem pewna że się rozkręci . :P a jak tam Twoje ferie, szkoda że sie kończą ?:P
  • awatar ..Inna Niż Wszyscy..: Sorrki, że tak późno, ale dopiero dzisiaj znalazłam chwilę, aby przeczytać ; ) Bardzo mi się podoba. Czekam, aż się trochę rozkręci.. ;D Lecę czytać kolejny xdd
  • awatar Nie czuć nic.: faajnie .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 

*A wy jak spędzacie walentynki?*
Moim zdaniem to takie trochę denne święto. Jak ktoś kogoś kocha to okazuje mu to codziennie, a nie tylko 14 lutego. Ale nic do niego nie mam ; ) Osobiście spędzam je sama, znaczy pewnie z przyjaciółmi. Po prostu dzień jak każdy inny ^^ .

Rano byłam na łyżwach z Sysią, już znam prawie całą drużynę hokeistów *.* . Znaczy wcześniej znałam ich ze szkoły i z widzenia, ale teraz już normalnie gadamy. W końcu znalazłam kogoś kto mnie nauczy jeździć tyłem na łyżwach ; > . Teraz siedzę sama, bo dziewczyny poumawiały się z chłopakami, a reszta jeszcze śpi ^^

Jutro piatek. Dla mnie nic takiego, bo w końcu ferie mam, ale dla niektórych upragniony dzień. *Jakie macie plany?*
  • awatar Tonight.: Dobre c; . Też ' spędzałam ' sama walentynki = )
  • awatar ` maybe .<3: ja mam takie samo zdanie a'propo Walentynek :p jak się ktoś kocha to cały czas, a nie 14 lutegoo ; OO
  • awatar ..Inna Niż Wszyscy..: Tak, mam taką samą opinię co do walentynek :) W końcu ten piątek ; 3 Jutro idę do galerii xd Hehss coś mnie na kupowanie wzięło ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

*Jak wam minął poniedziałek?*
Mi w sumie dobrze. Pomijając fakt, że wstałam o 9.00, bo sąsiadowi zachciało się remont robić podczas ferii ;x . Bajka po prostu.

Dzień trochę nudny. Rano sprzątanie, internet, trudne sprawy .. tak, tak w końcu nowe odcinki lecą, a później z koleżanką wyskoczyłam do scc [ galeria handlowa ] ;d . Ogarnęłam, że lecą w kinie 4 fajne filmy, na które muszę się wybrać ... zbankrutuje chyba ^^

Na wieczór pisałam z pewnym przystojniakiem. Ahh, uwielbiam hokeistów ♥

*Plany na jutro?* Rano łyżwing ... coś czuję, że będzie dużo gleb ^^ Ale co tam, przeżyję chyba. Czasami trzeba się poświęcić ; ] . Wieczorem meczyk - koledzy grają, a ja wierny kibic ; ]

__________________
Megaśny zestaw, a wam jak się podoba?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
- Internat? – Krzyknęłam na cały dom siedząc w kuchni przed rodzicami. – Ale … coo .... dlaczego? – Nie mogłam poukładać myśli i wszystko mi się mieszało.
- Skarbie, to jest najlepsze rozwiązanie.
- Co ty wygadujesz?
- Mi od września zaczyna się trasa koncertowa, a mamie zaproponowali kontrakt.
- A co to ma do mojej nauki w jakieś prywatnej szkole?
- Nie chcemy Cię zostawiać samej w domu. – Ojciec ciągle mówił spokojnie i opanowanie.
- A co z ciocią Stellą? Wujkiem Michaelem i Jonem? Z Bellą?
- Oni mają swoje sprawy na głowie i nie chcemy ich obarczać dodatkowym ciężarem.
- A więc teraz jestem ciężarem? Świetnie… - Podniosłam się gwałtownie z krzesła i wyszłam z kuchni rzucając złowrogim spojrzeniem.
Chcą się mnie pozbyć? A więc ułatwię im to … wyjęłam dwie pokaźne walizki i nie oglądając swoich ubrań po kolei wrzucałam je do środka. Został jeszcze problem moich butów i torebek, bo mam do nich słabość i kupuję je na pęczki. Większość jest nieużywana, ale skoro będę mieszkała w jakimś zapchlonym akademiku to wolę być przygotowana na każdą ewentualność. Wbiegłam po schodach na górę (na strych) i zaczęłam przeszukiwać ten cały bajzel, nigdzie nie było pustych kartonów, więc opróżniłam trzy z nich i z powrotem wzięłam się za pakowanie.
Trzy godziny później byłam już gotowa, aby opuścić miejsce, gdzie mieszkałam całe swoje życie, skoro już chcą się mnie pozbyć to mam zamiar nie wracać tutaj do wakacji, a jak nadejdzie lato to wyjadę na jakiś obóz motocrossowy i nie poinformuję o tym moich nadopiekuńczych rodziców. W końcu będę już miała 16 lat i sama będę odpowiadała za siebie.
- Mogę wejść? – Przez uchylone drzwi zajrzała moja mama, miała zatroskaną i zawiedzioną minę. Westchnęłam cicho i dopięłam torebkę z bagażem podręcznym. – Wiem, że jest Ci ciężko, ale będziemy się widywać tak często jak się da.
- Nie musisz mnie pocieszać, jakoś sobie poradzę.
- W to nie wątpię. – Przez kolejną godzinę próbowałyśmy się dogadać, co jest dla mnie dobre, a co nie … Z czasem przywykłam do myśli, że nie zobaczę ich w najbliższym czasie, bo już za dwa dni miałam wyjechać do Atlanty i zamieszkać z jakąś hołotą. – Pocieszę Cię, jeśli Ci powiem że będziesz miała jednoosobowy pokój?
- Jak to?
- Tacie udało się załatwić to i owo. Oczywiście jeśli chcesz możesz zamieszkać z jakąś rówieśniczką.
- Nie, nie … dziękuję. – Przytuliłam mocno mamę. – A są tam mundurki? – Wzdrygnęłam się na samą myśl o jednolitych strojach, wszyscy wyglądali by jednolicie i nie dałoby się odróżnić poszczególnych uczniów.
- Na razie nie ma, ale podobno rozważają je w przyszłym semestrze.
- Suuuuper.
- Pomóc Ci się pakować?
- Już skończyłam.
Gdy zostałam całkiem sama w swoim pokoju myślałam jak to będzie w nowej szkole, w nowym miejscu zamieszkania. Czy dopasuję się do panującego tam klimatu?
_________________
Więc, na razie będę dodawać krótkie rozdziały, ale częściej [Są ferie, więc mam dużo czasu na pisanie]. Początki zazwyczaj są nudne, więc myślę, że was nie zanudziłam ; >
*Jak wam weekend minął?* Ja prawdę mówiąc cały przesiedziałam w domu w piżamie ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Rówieśnicy zawsze brali mnie za rozpieszczoną dziewczynę, ponieważ moi rodzice są sławni i bogaci. Zgadza się często dają mi to o co ich poproszę, ale nie tolerują zdań rozkazujących, ani przesłodzonych. Po prostu oni wyczuwają, kiedy jestem naturalna, a kiedy kłamię, znają mnie na wylot, co nie oznacza, że nie mam przed nimi sekretów. Jak każda nastolatka mam problemy i sprawy, w których muszę sobie sama poradzić. Tak jak teraz … pierwszy dzień nowej szkoły … szkoły wyższej.
Co z tego wyniknie? Nie mam pojęcia, znam tylko nieliczne osoby, z którymi prawie w ogóle nie miałam kontaktu, a moi „przyjaciele” podjęli dalszą edukację w zupełnie innych szkołach. Jestem dosyć ambitna i uwielbiam dążyć do postawionego sobie celu za wszelką cenę, co nie oznacza że zawsze mi się udaje.
W gimnazjum byłam popularna, ale tylko ze względu na rodziców, oczywiście z początku mi to nie przeszkadzało, ale gdy przejrzałam na oczy, że kolegują się ze mną właśnie z tego powodu, miałam wielkie pretensje do mamy i taty. A przecież to nie ich wina…. (chyba)
Po tacie odziedziczyłam zainteresowania muzyczne, gram na fortepianie, klawiszach i komponuję, zaczęłam brzdąkać na perkusji rok temu, ale nie wychodzi mi najlepiej mimo to staram się jak mogę. Co mam po mamie? Taniec, mimo że wiąże też się z drugim rodzicem, ale z tego co wiem to ona zawsze marzyła, aby w ten sposób zarabiać i osiągnąć postawione przez siebie poprzeczki.
Mam słabość do szybkich pojazdów zwłaszcza do motocrossów, ta adrenalina mnie po prostu do siebie przyciąga i jest to rzecz którą czuję. Tego po prostu nie da się wytłumaczyć. Na crossie siedziałam tylko cztery razy w życiu, dokładnie pół roku temu a gdy jeden jedyny raz się wywróciłam i złamałam rękę, dostałam szlaban na dwukołowce. Strasznie się wściekam za to na rodziców bo jak by oni się czuli gdyby ktoś zakazał im czegoś co kochają? Tacie –śpiewania, mamie- fotomodelingu i tańca?
Znacie już mnie mniej więcej, może nie odstraszyłam was swoją osobą i będziecie chcieli wiedzieć co u mnie słuchać … Zaczynamy nową część życia … MOJEGO ŻYCIA.
____________________
Tak wiem, miałam pisać inne opowiadanie, ale wpadł mi nowy pomysł i zmieniłam plany ^^ . Główną bohaterką jest 15 - letnia Victoria Bieber. Córka Justina i Cloe [ miała to być jedna z części poprzedniego rozdziału, ale przeskoczyłam pare lat do przodu ], reszty dowiecie się w kolejnych rozdziałach i zapraszam do czytania ; ]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Opierdaling pełną parą czas zacząć . Ma ktoś z was tutaj jeszcze ferie ? Jakieś plany ? ; ) . Ja miałam jechać do taty do Austrii, ale jednak nie jadę. Zostaję w domu ^^ . Czasami łyży, kino i takie tam drobne rzeczy ; ] . Jutro nadrobię wszystkie wasze wpisy, bo kara mi się 'usuwa' i dodam jakiś dłuższy wpis ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 

Tak ! Jeszcze 4 dni i ferie, jest bosko ! W szkole jako tako idzie, połowy nauczycieli nie ma bo chorzy, więc w sumie to luz ; > . Jedynki również poprawione oprócz fizyki ^^
Dzisiaj z koleżanką ogarniałam jakąś prace na ferie. I wychodzi na to, że w moim wieku to tylko mogę ulotki roznosić ;/

*Strasznie podoba mi się ten zestaw, a wam?*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

viiolettx3
 
nadzwyczajnaaa
 
  • awatar Joł zią ♥ !: @` maybe .<3: Tak, tak, tak ^^ . Jedyny facet, który nie śpiewa - mówi, a zrobił tak zajebistą kariere ;]
  • awatar ` maybe .<3: @Viiolett_x3 ♥ !: On jest wręcz genialny ! ♥ A masz rację, Jego piosenki są ahh megaaaa ! ♥_ ♥
  • awatar Madzia Alexandra: Linerr ..Ojj znam go ;) .. Zaprasza, do mnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Hm, na poprzednim blogu pisałam, że biorę udział w *wymianie zagranicznej*. Pare osób pytało się mnie jak było, więc postanowiłam tutaj napisać ; ]
Do naszej szkoły przyjechało 20 uczniów z innych krajów. Portugalia, Rumunia, Francja i Turcja. Osobiście przez tydzień gościłam francuza w domu - Erwana. Szczerze to fajna sprawa. Codziennie jakieś wycieczki, a wieczorem imprezy grupowe. Portugalia najbardziej się bawiła i z nimi najlepiej się rozmawiało ^^ . Mój francuz chyba jako jedyny nie lubił imprez, muzyki ... dosłownie nic. Jak poszliśmy do baru, wszyscy się bawili, a on jak sobie siadł na początku w jednym miejscu tak siedział tam do końca, ogólnie był nieśmiały i nie chciał ze mną rozmawiać ;c [ Albo mnie nie rozumiał ]. Jedynie na kręglach mu się podobało ^^

Myślałam, że się nie dogadam, bo mój angielski nie jest jakiś tam super. W pisaniu jestem dobra, ale mówienie to porażka. Jednak sobie poradziłam. Troche mówienia, migi i ludzie się dogadują ;]

Francuzi nauczyli nas jakiegoś tam swojego tanca, Portugalia salsy ^^ .

*Piosenka przy której wszyscy się bawili* Nie wliczając gagnam style ^^
  • awatar nieogarnieszkotku: omg. czemu u mnie nie ma takich rzeczy -,- też bym chciała.
  • awatar alis152❤: Tez bym chciała taka wymianę w naszej szkole:)
  • awatar Joł zią ♥ !: @` maybe .<3: Hahah, jak znajdę to pokarze ;d . Mam pełno grupowych, ale poszukam jakiegoś gdzie jest on, żeby było wyraźniej ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 

Tak, w końcu weekend ! Później jeszcze tydzień i FERIE ; ] . Przepraszam, że tak rzadko wchodzę, ale mam karę na kompa za oceny, ehh ; c . Jutro na pewno dodam pierwszy rozdział, bo mama wychodzi do pracy ^^

*Jak wam minął tydzień?* Mi w sumie nudno, nic ciekawego się nie działo. Dzień w dzień nauka i zaliczanie pierwszego semestru ... chce już te ferie ! I jak na złość śnieg stopniał ;/

*Kłeszczyns?*
http://ask.fm/Trrelemorele
  • awatar Joł zią ♥ !: @Kendii.: Już wbijam ; ]
  • awatar Joł zią ♥ !: @` maybe .<3: To powinnaś sie cieszyć ! Zima jest to i śnieg ma być ; ]
  • awatar ` maybe .<3: @Viiolett_x3 ♥ !: U mnie właśnie teraz śnieg sypiee, ale tak konkretnie . masakraaa -.- Najlepiej jest mieć tak w środeczku ^^.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 

No więc jestem Kinga ; ) . Ale pewnie większość z was już mnie zna ^^ . Miałam już wiele blogów i usuwałam je z różnych powodów -.-" . Ostatnio też prowadziłam pewien już dość spory czas, ale znajomi z osiedla 'przez przypadek' na niego trafili. Może dla niektórych może to być nic takiego, ale jednak dla mnie to jest sporo. Przy nich mam jakieś ograniczenia i wiem, że nie mogę o wszystkim pisać. Jakoś przed nieznajomymi czasami jest się lepiej wygadać, dlatego postanowiłam założyć nowy blog [ mam nadzieję, że ostatni ].

*O czym on będzie?*
Hm, o wszystkim. Będę pisać więcej o sobie, ale postaram się was nie zanudzić ;] . Może też wrócę do pisania opowiadania, w sumie ostatnio zaczęłam pisać nowe, ale od was zależy czy je opublikuje.

No to na razie chyba tyle.
Pozdrawiam ; )